ďťż
soczyste jabłko



mańkuciku - 6.05.2010 11:37
soczyste jabłko --
obmywam w chłodnej wodzie
lepkie dłonie





artur lewandowski - 6.05.2010 11:46
Czyli - jabłka już nie ma



mańkuciku - 6.05.2010 14:17

Czyli - jabłka już nie ma Już nie ma

Bardziej zależy mi na opisaniu przyjemności wynikającej z pozbycia się tej lepkości z dłoni niż samego jabłka, ale nie mam pomysłu jak temat ugryźć.



sionek - 6.05.2010 14:41
Mańkuciku,

Zapewne nie zrozumiałeś tego, że w swoim komentarzu Artur wskazał Ci,
gdzie popełniłeś błąd.

Haiku to współgranie obu części utworu.
By ze sobą współgrały, przedstawione w nich obszary i wydarzenia
muszą chociaż częściowo pokrywać się w czasie i przestrzeni.
Tutaj nic ze sobą nie współgra - L1 mówi o jabłku, a L2 i L3 o sytuacji,
w której już tego jabłka nie ma. Jeśli miałoby to być haiku o obmywaniu
lepkich dłoni w chłodnej wodzie, L1 powinno być albo o ogryzku jabłka,
albo o przełykaniu ostatniego kęsa jabłka, albo o czymś w tym stylu.
Rozumiesz?

Pozdrawiam,
Grzegorz

PS. Próbowałem sobie to wyobrazić jako mycie rąk i jabłka (soczyste
nie byłoby bodźcem smakowym, tylko wizualnym i dotykowym), ale
prawdę mówiąc nigdy nie spotkałem tak soczystego jabłka (gruszki - tak),
by z niego aż ciekł sok i je miałbym takim właśnie mianem określić.
No a poza tym - przecież nie o to Ci chodziło.





exemplum - 6.05.2010 18:27
Grzegorzu, a ja taką gruszkę jadłam. Naprawdę bywają takie dojrzałe, soczyste, że samo naruszenie skórki uwalnia płynący sok. Ale nie pamiętam, jaki to był gatunek.

Iwona



mańkuciku - 6.05.2010 23:53
Czy tak jest czytelniej (i lepiej)?

wyrzucam ogryzek --
chłodna woda spłukuje
lepkość z dłoni



Aszu - 7.05.2010 9:06

Czy tak jest czytelniej (i lepiej)?

wyrzucam ogryzek --
chłodna woda spłukuje
lepkość z dłoni


Jest lepiej, jednak "wyrzucam ogryzek" psuje nastrój.

Podpowiem CI jak piszę moje haiku. Mam ten "luksus" że moja wyobraźnia jest bardzo mocno rozwinięta. Chcąc napisać haiku o Twoich lepkich dłoniach w wyobraźni stoję przed zlewem z rekami pod strumieniem zimnej wody i "rozglądam się".
Wychodzi mi coś takiego:

    lepkie dłonie
    omywa chłodna woda…
    zapach jabłek

Resztę musi sobie "dopowiedzieć" czytający. Zwróć uwagę że chłodna woda może być również wodą w strumieniu.
To jest wersja Twojego haiku, jeśli Ci się podoba to należy do Ciebie.

Pozdrawiam,
Adam



mańkuciku - 7.05.2010 14:11
Dzięki za sugestie. Próbuję zatem dalej:

ostatni kęs jabłka --
chłodną wodą obmywam
lepkie dłonie



sionek - 7.05.2010 14:40

ostatni kęs jabłka --
chłodną wodą obmywam
lepkie dłonie

Mańkuciku,

Postaraj się jeszcze mocniej powiązać obie części utworu,
a jednocześnie nie dopowiadać wszystkiego, pozostawić trochę
czytelnikowi.

O co chodzi?

Przykład:

tłusty czwartek —
który to już raz
oblizuję palce?

O czym jest to haiku?
Wiadomo - o pączkach, chociaż w utworze nie ma ani słowa
zaczynającego się na "pącz".

To samo mógłbyś spróbować zrobić w Twoim utworze -
by z obu części razem wynikało, że chodzi o jabłko.
Spróbujmy usunąć z utworu wyraz "jabłko".

Warto też spróbować ~przemieszać wyrazy z obu części
utworu. Na przykład w jednej wersji miałeś "soczyste jabłko",
a więc i zapewne słodkie. To ostatnie można przerzucić
z jabłka na dłonie, osiągając specyficzny efekt:

ostatni kęs —
chłodną wodą obmywam
słodkie dłonie

ten efekt, o którym wspomniałem, to nie tylko to, że słodkie dłonie
są lepkie, ale i dodatkowo to, że określając lepkie dłonie jako słodkie,
sugerujemy czytelnikowi smak tego kęsa w ustach.

Pokombinuj, wprowadzając do utworu więcej sugestii i bardziej
uwspólniając nastrój obu części utworu. Na razie to jeszcze nie to.

Pozdrawiam,
Grzegorz



mańkuciku - 8.05.2010 23:04
Dziękuję za kolejną dawkę wiedzy (powinien być do tego osobny emotikon ).

Zatem następne podejście:

jabłkowa uczta --
chłodna woda zmywa
słodycz z dłoni