ďťż
[Skały przy wodospadzie] Ponowne spotkanie.



Kyrie - So maja 23, 2009 12:11 pm
Dziewczyna przyleciała tu na swoich białych skrzydłach. Płaszcz trzymała w dłoniach. Była dość duszna noc więc wilgotne powietrze przy wodospadzie dawało miłe orzeźwienie. Całość oświetlała łuna księżyca skrząca się srebrem między drzewami. Dziewczyna weszła do płytkiej wody i zasiadła na kamieniu nie bacząc na to iż jej biała szata się zmoczyła. Płaszcz położyła obok. Miejsce było niezmiernie przyjemne. Szum wody koił uszy. Po chwili i małe chochliki przyleciały by psotliwie bawić się czarnymi włosami anielicy. Mimo spokojnego uśmiechu jej oczy nie były spokojne. Nie mogła sobie poradzić ze wspomnieniem. Czemu akurat teraz? z resztą to nie jest ważne. Parzyła się na wodę, która delikatnie pieściła jej stopy. W jej ust wydobył się z początku spokojny śpiew.
[url=http://www.youtube.com/watch?v=rXk2XGGkD-Y&eurl=http%3A%2F%2Fwww.getalyric.com%2Flisten%2FrXk2XGGkD-Y%2Fdevil_may_cry_4_out_of_darkness_prologue_theme_&feature=player_embedded]
Listen to my voice calling you
Calling you out of darkness
Hear the devils cry of sin
Always turn your back on him

With the wind you go and still
I dream of your spirit leading you back home
I will give my gifts to you
While you're gone and watching on

The light in your eyes
An angel of dark
Lighting to ease the shadows' sight
Hearts will grow, the heavens will play
Leaving behind the things in the end

Listen to my voice calling you
Calling you out of darkness
Hear the devils cry of sin
Always turn your back on him
On him
On him
[/url]
Melodia donośnie roznosiła się echem po wodzie jakby starała się by ktoś to usłyszał. Jednak wiedziała, że jej nie odpowie.




Meridion - So maja 23, 2009 10:02 pm
Nagle zerwał się silny wiatr i targnął szatami Kyrie. Niebo na chwilę pociemniało i wokół rozległo się przenikliwe wycie wiatru. Coś trzasnęło o ziemię z głośnym hukiem i przetoczyło się dalej, a wicher znikł tak niespodziewanie, jak się pojawił.

Na ziemi, leżały łapczywie łapiąc powietrze dwie postacie. Okuty w ciężki płaszcz i poobijany Meridion, oraz leżąca na nim Niara, trzymana wciąż w jego objęciach. Demon rozluźnił mięśnie i jego ręce opadły na ziemię. Stękną cicho:
- Jak ja to lubię...



Kyrie - So maja 23, 2009 10:10 pm
Śpiew się urwał a zamiast tego rozległ się pisk. Dziewczyna złapała swoje szaty kuląc się przed wiatrem. Kiedy wszystko ustało rozejrzała się wstając gwałtownie. Spojrzała na dwójkę. Zaraz.. pamięta.. ona też kiedyś. Do jaskini...
-M...Meridion..- szepnęła jakby wystraszona. A więc to jednak był on? Spojrzała również na kobietę która była w jego objęciach. Zmieszana nie wiedziała co jak wszystko rozumieć. W głowie miała mętlik.



Niara - So maja 23, 2009 10:24 pm
Świat przestał wirować. Dziewczyna nadal miała zamknięte oczy. Jak krew przesiąka jej przez suknie pod wpływem uścisku Meridiona. Gdy je otworzyła spostrzegła, ze leży na mężczyźnie ktorego poznała parę godzin temu. Nie miała siły myśleć o tym, ze oboje znaleźli się w dość kłopotliwej sytuacji, ból był zbyt silny. Dziewczyna sturlała się z Meridiona na miękka trawę. Nie zwracając uwagi na postać siedząc tuz obok niej skuliła się na trawie pod wpływem bólu.




Meridion - So maja 23, 2009 10:37 pm
Meridion odetchnął głębiej, gdy znikł ciężar z jego ciała i otworzył oczy spoglądając w niebo.
Zadziwiające... Ja wciąż żyję
Już?
Już - przyznał i uśmiech znikł - Dobra koniec z żartami

Oparł się na łokciach i rozejrzał po otoczeniu, sprawdzając czy aby napewno dobrze trafił. Nie, żeby nie wierzył w swoje możliwości, ale ostrożności nigdy nie za wiele. A jeśli chodzi o ostrożność... to co do stu demonów robiła ta skulona postać nieopodal?! Przeturlał się błyskawicznie przez bok i wylądował na kolanach, a jego ręka powędrowała pod płaszcz, dopiero wtedy do jego mózgu dotarła informacja, iż stojąca nieopodal osoba wygląda... dość znajomo.

- Ky... rie? - rzekł niepewnie w jej stronę, a jego twarz wypogodziła się nieco. Już miał coś dodać, gdy spostrzegł leżącą na ziemi Niarę. - Psiamać - Zbliżył się do niej i badawczym wzrokiem obejrzał Jej plecy - Szkoda, że niezbyt znam się na leczeniu - W zamyśleniu przeniósł wzrok na stojącą nieopodal kobietę - Anioły potrafią leczyć... prawda?



Kyrie - So maja 23, 2009 10:50 pm
Była nadal w lekkim szoku. Dopiero po chwili dostały do niej słowa mężczyzny.
-a..um..tak..tak już.- podbiegła szybko do leżącej dziewczyny. Obejrzała jej plecy. Przyłożyła do niech dłonie. Wkoło nich po chwili ukazała się biała łuna. Starała się złagodzić powoli ból dziewczyny by zmniejszył się do minimum. Trochę potrwało nim leczenie w pełni dało efekt.
-Nie wiedziała, że jeszcze cię spotkam..- powiedziała szeptem do Meridiona. Mimo iż potrzebowała się skupić nie potrafiła w jego obecności. Po jej jasnym czole spłynęła kropelka potu.
-Myślałam, że... nieważne.- kiedy zakończyła leczenie upuściła bezwładnie dłonie i wzięła głębszy wdech. Zawsze ją to męczyło.



Niara - So maja 23, 2009 11:08 pm
Niara poczuła przyjemne ciepło przechodzące przez jej plecy. Ból z każda sekunda malał. Nie wiedziała co sie dzieje ale cieszyła się że nie musi już tego czuć. Po dłuższej chwili ból prawie znikł. Podniosła się delikatnie i usiadał na trawie. natychmiast spostrzegła czarnowłosą dziewczynę siedząca tuz przednią. Wiedział kim jest, to ta sama dziewczyna która widziała w karczmie.  Anioł...  Poczuła ukłucie w sercu, ale Uśmiechnęła się ciepło do dziewczyny.
- Dziękuje - powiedziała szczerze.



Meridion - So maja 23, 2009 11:23 pm
Demon przyglądał się z fascynacją, jak magia przelewa się z dłoni Anielicy wprost w zranione plecy Niary. Jego oczy błyszczały zielenią, gdy sięgał swoim wzrokiem w świat magicznych linii i obserwował, jak wzory układają się wokół rąk Kyrie podczas używania zaklęć. Jego oczy zapłonęły pożądliwością, lecz szybko otrząsnął się z tego stanu, zanim ktokolwiek się zorientował. Postanowił poczekać na rozwój wydarzeń.



Kyrie - So maja 23, 2009 11:30 pm
Anielica uśmiechnęła się lekko do dziewczyny.
-Nie dziękuj..um.. to ja już nie będę przeszkadzała..- odpowiedziała pośpiesznie jej wzrok jeszcze ostatni raz wrócił na twarz mężczyzny po czym pośpiesznie wstała by powrócić na swoje miejsce na skałach przy wodospadzie. Zawsze to robiła. Usuwała się w cień. Lekko się skuliła patrząc w taflę wody. Chochliki już dawno pouciekały przez całe to zamieszanie.



Niara - So maja 23, 2009 11:37 pm
- Nie uciekaj - powiedziała Naira z uśmiechem do dziewczyny - Nie gryziemy. To znaczy nie wiem jak on - spojrzała na Meridiona cały czas sie uśmiechając - ale ja nie gryzę. Jestem Niara - powiedziała i wyciągnęła lekko dłoń do dziewczyny w geście powitania.witania.



Kyrie - N maja 24, 2009 8:42 am
Dziewczyna obróciła się w stronę dwójki.
-Wiem..Meridion nie jest zły... um jestem Kyrie.- uśmiechnęła się lekko. Podniosła i podeszła do dziewczyny wyciągając do niej dłoń. W końcu nie wypadało teraz odwracać się tyłem. Popatrzyła teraz na mężczyznę. Uśmiechnęła się równie uprzejmie.
-Miło cię znów spotkać..- odpowiedziała spokojnie poprawiając swoje włosy. Zarumieniła się lekko jak to miała w zwyczaju.



Tigra - N maja 24, 2009 9:12 am
Dziewczyna skradała sie uważnie miedzy drzewami skuszona wcześniejszym śpiewem. widząc grupkę ludzi bezszelestnie wspięła się na drzewo. Delikatnie wędrując po gałęzi przykucnęła obserwując zebranych. Nie dała żadnego znaku swojej obecności.

-No proszę, a jednak dalej się ugania za aniołami..- pomyślała uśmiechając się pod nosem. Kiedy to ostatni raz go spotkała? A tak... wielka niebezpieczna podróż.. do której nie doszło. A liczyła na nagrodę. Ale nie płakała z tego powodu. Po prostu poszła w swoja stronę, ale widocznie los chciał, ze znów spotyka tę dwójkę. I trzecia.. no cóż gdzie dwie kobiety tam już tłok ale ona sobie zawsze radzi.



Meridion - N maja 24, 2009 10:49 am
Demon wstał z ziemi, otrzepał spodnie, po czym podszedł w stronę Kyrie i ukłonił się wdzięcznie.
- Przyjemność po mojej stronie. - powiedział uśmiechając się lekko, po czym zakrztusił - Mmm... wiesz... mam nadzieję, że nie masz mi za złe tego, iż wtedy zniknąłem bez śladu. Widzisz... miałem, eee... - spojrzał gdzieś w bok, drobne komplikacje.

Drobne komplikacje?! Czyś ty do reszty zdurniał?! O mało co nas nie...
Nie teraz!

- No tak jakoś wyszło - kontynuował Meridion - że musiałem na jakiś czas zniknąć z tamtego miejsca i jak widać, wylądowałem tutaj. Zastanawiam się jednak co Ty tutaj robisz?

Dopiero teraz przypomniał sobie o leżącej na ziemi Niarze. Podszedł do Nie i wyciągnął rękę by pomóc Jej wstać. - Lepiej się czujesz? - zapytał swoim zwyczajowym, bezuczuciowym głosem, choć wdarła się w niego jakaś fałszywa nutka. To mógł być... cień troski? Nie, z pewnością nie. Uszy pewnie płatały figla słuchaczom. - Tak się zastanawiam... czy jakaś potężna magia lecząca nie mogła by Ci pomóc miast Twej... zaginionemu czemuś?



Niara - N maja 24, 2009 11:00 am
Niara podała rękę mężczyźnie i powoli wstała.
- Tak, lepiej. Dziękuje. - powiedziała dźwięcznym głosem. - a jeśli chodzi o potężną magie leczącą... to... owszem mogła by mi pomóc, ale wtedy nie byłabym już tym kim jestem teraz - powiedziała tajemniczo.- Przedmiot który został mi zabrany, a który ma mnie uleczyć pozwoli mi pozostać sobą, a to dla mnie bardzo ważne - wyjaśniła. Potem odwróciła głowę i spojrzała z uśmiechem na dziewczynę która ją uleczyła. Nie mogła powstrzymać w sobie radości jaką dało jej spotkanie kogoś z jej rasy, ale i smutku spowodowanego przez wyrzuty sumienia.



Meridion - N maja 24, 2009 11:10 am
Oczy Meridiona rozszerzyły się nieznacznie, gdy Niara wspomniała o.. zaraz, zaraz jak to nazwała? "...mogła by pomóc, ale wtedy nie byłabym już tym kim jestem..." Demon wybuchnął śmiechem... oczywiście tylko w duchu, bowiem nie chciał po sobie pokazywać, że coś w wypowiedzi tej dziewczyny go zaciekawiło.

Taak. To bardzo ciekawe. Pani Losu musi mieć niezłe poczucie humoru, skoro spotykają mnie takie rzeczy. Muszę Jej kiedyś pogratulować - oczywiście jeśli Ją kiedykolwiek spotkam, w co szczerze wątpię. Osobiście wolałbym raczej unikać podróżowania po... krainach dostępnych tylko dla zmarłych.

Skoncentrował swój umysł spowrotem na rzeczywistości i zastanawiał się co jest takiego w Kyrie, że jego towarzyszka podróży tak się w Nią wpatruje.



Kyrie - N maja 24, 2009 11:43 am
-Nie martw się tym Meridionie. Ważniejsze jest to, że jesteś... zdrów.- uśmiechnęła się lekko chodź wiedziała, ze jej słowa mogły zabrzmieć dość zabawnie.
-Przybywam tu z Bożą misją, pomagam okolicznym chorym... zawsze się pojawiam tam gdzie dzieje się źle.. przecież mnie znasz.. znaczy.. um..- no tak przecież tak naprawdę to nie znali się tak dobrze. Zmieszała się lekko ale ukryła to pod uśmiechem. Spojrzała na uradowaną Niarę. cieszyła się, że mogła jej pomóc. nie wiedziała czemu ale czuła od tej dziewczyny coś ciekawego, nie potrafiła tego zdefiniować ale coś w niej było.



Tigra - N maja 24, 2009 11:59 am
Jej oczy zalśniły w mroku. Spostrzegawczy by to zauważył. Uśmiechnęła się pod nosem wsłuchując w rozmowy. Podróż? czegoś poszukują, miau, to okazja do wzbogacenia się. Nie może tego przegapić. Zwinnym ruchem zeskoczyła z gałęzi nieopodal zebranych. Poprawiła włosy i ukłoniła się teatralnie wystawiając nogę do tyłu i w skłonie rozkładając na bok rozłożone ręce.

-Niespodzianka.. Tigra pojawia się. Do usług..- zamruczała a jej melodyjny koci głos za wibrował. Podeszła do zebranych zwinnie.

-No no no cóż za spotkanie...



Meridion - N maja 24, 2009 12:33 pm
- Jak widać, znów miałaś ku temu okazję - powiedział do Kyrie - Wcale nie je... - urwał gdy coś spadło z Nieba, rzucił się do przodu w stronę najbliższej postaci i przeturlał razem z Nią przez ziemę, po drodze wyciągając swojego obrzyna i celując nim w stronę intruza, zerkając między czasie na drugą z postaci. Działał instynktownie. ...Niara... a więc to na Kyrie się rzuciłem... Prześliznął wzrokiem od dziewczyny w stronę intruza i ocenił, że na szczęście znajduje się dość daleko by nie paść ofiarą drapieżnika. Jego palec delikatnie nacisnął spust.

- Stój psiamać! Znam ją! - krzyknął na całe gardło, po niewczasie zdając sobie dopiero sprawę z tego, że powiedział to głośno.
Uoeee... - zawyły głosy w jego głowie, a jego ciałem szarpnęło do tyłu. Broń wypaliła, rzucając go na ziemię i boleśnie wbijając jego bark w twardy kamień. Przez powietrze ze gwizdem przeleciała kula czarnej energii i pomknęła gdzieś w niebo.

Meridion, leżał chwilę z wyciągniętą w górę ręką, a z jednej z luf jego broni unosił się niebieski dym. Po chwili jego ręka opadła na ziemię i stękną z bólu. Uniósł się do pozycji siedzącej, podpierając się na zdrowej kończynie i wrzasną w stronę Kotołaka:
- Na Otchłań, nigdy więcej tak nie rób! Mogliśmy... mogłem Cię zabić - poprawił się po chwili, a jego głos przycichł.



Niara - N maja 24, 2009 12:42 pm
Niara stała spokojnie patrząc na towarzysza rozmawiającego z dziewczyna. Nagle coś huknęło... dziewczyna jednym sprawnym skokiem znalazła się na pobliskiej skale stojącej tuz nad woda. najszybciej jak umiała zeskoczyła z niej do wody tak by stała się dla niej kryjówką. Zeskakując rozdarła sobie sukienkę. Dziewczyna instynktownie kucnęła w wodzie opierając się delikatnie plecami o głaz. Nagle usłyszała strzał...  co się tam... dzieje do.. przestraszona skuliła się przy skale. Nie była lękliwa, ale od czasów tamtej nocy, bała się strzałów. Siedziała teraz cicho schowana za wielkim głazem, z nadzieją , ze to już ostatnie strzały jakie w życiu słyszy.



Tigra - N maja 24, 2009 12:59 pm
Kotołaczka widząc całe zamieszanie, lekko się skuliła na dźwięk strzału ale zaraz spojrzała chłodno na Meridiona. Skrzyżowała ręce na biuście. Jak zwykle musiała mieć wejście z hukiem.

-To tak sie teraz wita znajomych?- mruknęła zła. Popatrzyła na Kyrie, która leżała gdzieś obok mężczyzny. Zaraz... a gdzie pojawiła sie ta trzecia. Rozejrzała się uważnie.

-Skarbie tak szybko byś mnie nie zabił nie martw się, poza tym widzę, że dalej uganiasz się za anielicami, dałam ci okazję byś się z nią trochę poprzytulał, bądź mi wdzięczny.. a gdzie uciekła spłoszona ptaszyna?- na jej twarzy widniała teraz obojętność.



Kyrie - N maja 24, 2009 1:11 pm
Wszystko działo się tak szybko. Czuła jak mężczyzna łapie ją i razem gdzieś się turlają. Wydała z siebie cichy pisk, a słysząc strzał wtuliła się wystraszona w Meridiona. Dopiero po chwili gdy wszystko ucicho puściła go zdezorientowana i spojrzała na kotołaczkę. Kojrzyła ją.
-Co.. się stało?- jedyne co na razie była w stanie wydusić. Jej czarne włosy rozsiały się po trawie. Oblał ją rumieniec gdy po chwili wszystko do niej doszło. Tak samo słowa kotołaczki. Milczała zmieszana patrząc gdzieś w bok.



Meridion - N maja 24, 2009 1:29 pm
Meridion spojrzał na swoją broń i już miał coś powiedzieć, ale chyba zrezygnował z pomysłu bo jedynie westchnął i schował ją spowrotem pod płaszcz, a potem zerknął w stronę Tigry i przewrócił oczami. Wstał, otrzepał się z piasku i gestem wskazał w stronę Kotołaczki.

- Przedstawiam wam Tigre, damę znaną z skłonności do... hmm... dobrej zabawy. Oczywiście na tyle na ile potrafię to ocenić po naszej krótkiej znajomości, ale wydawała mi się wtedy dość sugestywna - tu niespodziewanie mrugną okiem w Jej stronę, a następnie wskazał w stronę anielicy - Nie wiem czy miałaś przyjemność Tigro. W każdym bądź razie to jest Kyrie i z moich doświadczeń wynika, że jest hmm... dobra służebnicą Pana - przy ostatnim słowie skrzywił się, ale szybko dodał - jest dobrą osobą. A ta tutaj - ręką wskazał w miejsce gdzie niedawno stała trzecia dziewczyna - to Nia... - dopiero teraz zdał sobie sprawę, że jej tam nie ma - ..raa... - Rozejrzał się po otoczeniu, a mięśnie pod płaszczem wyraźnie drgnęły - Niara? - zawołał.



Tigra - N maja 24, 2009 1:39 pm
Kotołaczka ponownie teatralnie się ukłoniła.
-Owszem zdołałam już anielicę poznać.- uśmiechnęła się i teraz podeszła do nich spokojnie i zgrabnie. Pomogła anielicy wstać a Meridiona pogłaskała po policzku z uroczym uśmiechem.
-Stęskniłeś się za mną Meridionie?- zapytała ze śmiechem i rozejrzała za drugą dziewczyną.
-Ano widziałam ją jak was obserwowałam. Coś kiepsko z waszą czujnością skoro mogłam bez obaw was obserwować.. i usłyszałam tyle ile potrzebowałam. Powiedz mi, nie potrzebujecie czasem usług kotołaczki? wiesz nadal wspominam nasza niedoszłą podróż..- puściła mu oczko i znów poprawiła włosy. Jej ogon falował spokojnie.



Niara - N maja 24, 2009 1:40 pm
Niara nadal stała przykucnięta w wodzie, w głowie miała huk wystrzelonej kuli. Nagle usłyszała, ze ktoś ja woła. Nie potrafiła w tej chwili zidentyfikować głosu który wywiedział jej imię.  spokojnie, spokojnie... to się nie dzieje naprawdę, to już minęło  dziewczyna jednak nie zdołała się ruszyć. Nie chciał stamtąd wychodzić, chciała pozostać w ukryci. Bała się. Wspomnienia tamtej nocy nagle wróciły.



Kyrie - N maja 24, 2009 1:45 pm
Kyrie wstała z uśmiechem dzięki pomocy Tigry. Otrzepała szaty i powyciągała trawę z włosów.
-Tak, już się poznałyśmy... um gdzie jest Niara?- rozejrzała się dookoła. Podeszła do wody i dopiero po chwili zauważyła skrytą dziewczynę. Podeszła do niej spokojnie i objęła.
-Już spokojnie, nic ci nie grozi.- szepnęłam ciepłym głosem. Pomogła jej wstać.
-Tu jest.. cała i zdrowa.- uśmiechnęła się do mężczyzny. W sumie zastanawiała się czemu tak spłoszona uciekła. ale pewnie znając siebie zrobiłaby to samo gdyby nie to, ze zwalono ją z nóg.



Niara - N maja 24, 2009 1:49 pm
Dziewczyna nadal przestraszona wstał dzięki pomocy anielicy. - Dziękuje - powiedział cicho - nic mi nie jest. Ja... po prostu... to znaczy... - nie mogła wykrztusić z siebie nic więcej. Nie mogła, a raczej nie chciała, wszystko było jeszcze zbyt świeże, a tych ludzi przecież nie znała.



Meridion - N maja 24, 2009 1:57 pm
- Tak, wielce się za Tobą stęskniłem Tigro - rzucił od niechcenia, a potem dodał z namysłem - Wiesz, co do nasze wyprawy, to jeszcze nie wszystko stracone. Zaistniały pewne, nowe okoliczności - tu ukradkiem pokazał w stronę Niary.

Demon odkaszlnął i powiedział głośno - Cóż, wygląda na to, że trochę mnie poniosło. Na swoje usprawiedliwienie mam jeno to, że przez długi czas mi przyszło żyć w niesprzyjających okolicznościach i... chyba trochę się zmieniłem. - W jego oczach błysnęło coś złowieszczego, ale szybko zniknęło. Spojrzał na Niarę. - Nie bój się, to... hmm... przyjaciele.

- O ile mi wiadomo - dodał po chwili i zapadł w zadumę.



Niara - N maja 24, 2009 2:03 pm
Niara uspokoiła się nieco, w jej oczach jak zwykle zapanował smutek, ale wróciła tez pewność siebie jaka starała się zachowywać na co dzień. Poprawiła sukienkę i zauważyła że jest rozdarta od stup aż po kolano. nie chciał teraz myśleć co z tym zrobi. Przegarnęła włosy i pewnym krokiem podeszła do kotołaczki. - Witaj Tigro -powiedziała spokojnie -jestem Niara - po czym uśmiechnęła się do dziewczyny.



Tigra - N maja 24, 2009 2:04 pm
-hmm rozumiem rozumiem.-zamruczała z uśmiechem i spojrzała w stronę dziewczyn.
-Przepraszam niezmiernie za zamieszanie, tak to już bywa z kotami. Przyjmij przeprosiny od Tigry kociej złodziejki.- Ukłoniła się ponownie. Lubiła zamieszanie wkoło swojej osoby.
-Przyjaciel.. Doprawdy Meridionie jak mógłbyś sądzić inaczej?- Tu uśmiechnęła się złośliwie.
-Przyda wam się dodatkowa para zdolnych oczy i uszu.. takie moje skromne zdanie.- Przeciągnęła się i odeszła kawałek od reszty by mogli spokojnie się naradzić co do jej osoby. Przyzwyczaiła się, ze mało kto darzy ją zaufaniem.



Kyrie - N maja 24, 2009 2:10 pm
Podeszła razem z dziewczyną do reszty. Milczała gdyż w sumie sama nie wiedziała co tu robi. Znalazła sie tu przypadkiem przecież. Uśmiechała się tylko uprzejmie lekko zamyślona. Zaraz jednak otrząsnęła się by odegnać to wszystko.
-Głupia..- Zganiła sie w myślach kręcąc głową. Słuchała rozmowy, zachowanie Tigry lekko ją smuciło, sama nie wiedziała czemu. Może dlatego, że ona sama oddała się w posłudze panu. ale tego chciała takie było jej zadanie. Spojrzała lekko z obawą w niebo. W końcu on słyszy wszystko. Nie czas i miejsce teraz popadać w zwątpienie.



Meridion - N maja 24, 2009 2:28 pm
- Kocia złodziejka - Meridion zachichotał cicho - Czy nie uważasz, że to niezbyt roztropne by chwalić się takimi umiejętnościami - rzucił, za oddalając się postacią.

- Przepraszam, ze Cię przestraszyliśmy Kyrie tym nagłym pojawieniem się, ale celowałem na ślepo... co chyba nie było zbyt mądre. Ostatnio tracę na czujności, zbyt się rozleniwiłem, ale czas z tym skończyć. Widzisz... tej oto tu damie - ostatnie słowo wypowiedział wymownie, wskazując gestem ręki w stronę Niary - skradziono pewną rzecz i teraz szukamy "kogoś" kto by znał przybliżone miejsce jego położenia - mówiąc to nie martwił się, że będzie musiał jeszcze raz wszystko tłumaczyć Kotołakowi. Wiedział, że ta ma czuły słuch i znając życie pewnie teraz podsłuchiwała. - Pewne przesłanki wskazują na to, że przebywa gdzieś w tej okolicy. Z chęcią powitalibyśmy pomoc... zwłaszcza, że to dość niezwykła istota.



Kyrie - N maja 24, 2009 2:36 pm
-Złodziejka?-pomyślała z westchnieniem. Przeniosła potem wzrok na twarz mężczyzny.
-Rozumiem.. a wiemy 'kogo' szukamy?- uśmiechnęła się lekko.
-Rozumiem, wiesz jeśli mogę pomóc, to ja bardzo chętnie. Zwłaszcza jeśli mam pomagać przyjaciołom.- dodała po chwili ciepło.



Niara - N maja 24, 2009 2:45 pm
- Szukamy smoka - powiedziała krótko Niara - smoka imieniem Zora. ale spokojnie smok nie jestem niebezpieczny, jak juz mówiłam Meridionowi poznałam go parę lat temu i pomogłam, liczę, że teraz on pomoże mnie.

Niara nie była zachwycona towarzystwem Tigry, powiedział wszystko to co miała do powiedzenia. Spojrzała znacząco na Meridiona, a potem na Kyrie uśmiechając się do niej. Lekkim i zwiewny krokiem przeszła obok Tigry, minęła kilka głazów, a aż zatrzymała się na małej polance gdzie usiadła by odpocząć. Była dość daleko od towarzyszy, potrzebowała chwili spokoju.



Meridion - N maja 24, 2009 2:56 pm
- Tak... khem, smoka. - powtórzył Meridion - mam nadzieję, że okaże się rzeczywiście przyjazny. Nie chciałbym wpaść do jaskini rozwścieczonego smoka, to mogło by się okazać dość nieprzyjemne. Jak już wspomniałem, prawdopodobnie przebywa, gdzieś w tej okolicy, ale nie znam dokładnego miejsca pobytu...

I co teraz?
Teraz zobaczymy, jak pięknie sobie radzisz z tymi "towarzyszkami" - zachichotały głosy, a Meridion westchnął w duchu.

- ...więc czekają nas poszukiwania.



Tigra - N maja 24, 2009 2:57 pm
Dziewczyna nuciła coś pod nosem. W końcu obróciła się do towarzystwa mijając Niarę. Wolnym krokiem się do nich skierowała zakładając ręce za głowę.
-Nya...smok Zora? Pierwsze słyszę.- Zełgała perfekcyjnie. Nie raz miała zatargi z tymi stworzeniami. Zazwyczaj chodziło o drobne upominki, które lubiła sobie brać na pamiątkę. Ah te smoki takie przywiązane do swoich skarbów. Skąpią nawet drobnego pierścionka. Uśmiechnęła się uroczo do dwójki.
-To jak, jakie planu w końcu?



Kyrie - N maja 24, 2009 3:09 pm
Anielica słuchała uważnie.
-Smok? mhm rozumiem myślę, że nie bedzie takich problemów, one nie sa agresywne jeśli nie mają powodu.. zazwyczaj.. a co do poszukiwań, wcale nie muszą one trwać tak długo. Moge zapytać leśnych chochlików. Ostatnio bardzo mnie polubiły może one będę wiedziały gdzie Zora się znajduje.- zaproponowała z ciepłym uśmiechem. Może tyle się przyda. Spojrzała za odchodzącą Niarą. Martwiła się o nią. Po chwili jednak przeniosła wzrok na niebo. Coś ją nadal trapiło. Ale nie było to teraz najważniejsze.



Meridion - N maja 24, 2009 8:29 pm
- Niezgorszy pomysł - odparł na propozycję Kyrie - Skoro one tu mieszkają, to z pewnością wiedzą wiele o tym miejscu, problemem pozostaje przekonanie ich do wyjawienia swych tajemnic, co same w sobie może być wyczynem... ja oczywiście nie mam nawet cienia szans, lecz może Tobie się to uda - uśmiechnął się do Niej, po czym spojrzał za odchodzącą Niarą - Cóż, w takim razie oddalę się nieco, żeby niepokoić tych stworzeń, chyba i tak narobiłem zbyt wiele hałasu - uśmiechnął się krzywo.

Ruszył w stronę drugiej z dziewczyn, rozcierając bolące go ramię. Zatrzymał się jednak, wrócił i chwycił za rękę Tigre, po czym pociągnął ją ze sobą. - Chodź kotkuu... pobawimy się z Niarą. - odchodząc, rzucił jeszcze przez ramię, do pozostawionej nagle samej anielicy - Cieszę się, że znów Cię widzę.



Kyrie - N maja 24, 2009 9:10 pm
Dziewczyna uśmiechnęła się jeszcze zarumieniona na ostatnie słowa mężczyzny i podeszła do skraju wody. Najpierw rozległ się cichy śpiew, tak by mogła zwabić do siebie małe chochliki. Kiedy już przybyły dziewczyna powitała je z uśmiechem. Cóż ciężko było się porozumiewać z nimi w ludzkim języku. Dziewczyna skupiła się. Po chwili wkoło jej smukłej szyi pojawiły się zielone świetliste linie. Z jej ust zaczął wydobywać się cichy niezrozumiały szept. Stała tak dość długo rozmawiając z maleńkimi istotami.



Niara - N maja 24, 2009 9:24 pm
Niara siedział spokojnie na trawie odpoczywając. Gdy nagle spostrzegła, że w jej stronę zbliżają się Meridion i Tigra. Wstała, poprawiła rozdarta suknie, która odkrywała teraz lekko jej nogę. Wyprostowała się i z kamienna mina patrzyła na postacie zmierzające w jej stronę.



Tigra - N maja 24, 2009 9:42 pm
Tigra poszła posłusznie za mężczyzną mimo iż jej się to nie podobało. Z obojętna miną stała obserwując Kyrie.
-Skoro anielica załatwia nam plan podróży to co z ekwipunkiem? jesteście przygotowani?- dziewczyna zwinnym ruchem wyciągnęła za pasów na udach swoje sztylety i obkręcała je w dłoniach. Nigdy jej nie zawiodły, grawerowane w dość skomplikowane znaki. Lekko zniszczone ukazywały iż wiele razy ich używano do walki. Na twarzy widniał teraz złośliwy uśmiech.



Niara - N maja 24, 2009 9:45 pm
Niara dotknęła swojego uda, na którym miała założone sztylety. Nie zamierzała ich jednak wyciągać. - Ja jestem przygotowana, nie wiem jak reszta - powiedziała obojętnie.



Meridion - N maja 24, 2009 9:56 pm
- Coż... mój cały ekwipunek jest tutaj - postukał się palcem w głowę - No dobra, trochę też tutaj - poklepał się po płaszczu, a potem spojrzał na sztylety Tigry i zmarszczył brwi - Hmm... co prawda wątpię, by taka broń przydała się w walce z smokiem, ale miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. W każdym bądź razie, później mogą się przydać, chodź tego też bym wolał uniknąć.

Rzucił okiem w stronę Kyrie, sprawdzając jak sobie radzi, lecz z tej odległości nic nie potrafił wywnioskować.



Kyrie - N maja 24, 2009 10:01 pm
Dziewczyna dowiedziała się bardzo dużo mimo iż długo się męczyła by wyprosić psotliwe stworzonka o jakieś informacje. Wiedziała gdzie ukrywa się smok i jak tam dojść. Kiedy rozmowa się skończyła a linie z jej szyi zniknęły opadła na kolana zmęczona. Dłuższe używanie mocy zawsze ją męczyło. Nienawidziła słabości swojego ciała, bo tylko ono ja ograniczało. chochliki jeszcze chwile latały wkoło niej jakby rozbawione cała sytuacją. Kyrie zaś zamknęła oczy słysząc jeszcze ich pojedyncze słowa.



Tigra - N maja 24, 2009 10:07 pm
Zaśmiała sie dość głośno.
-Myślisz, że będę z nimi biegła na smoka? No proszę cię Meridionie, az tak głupia nie jestem. Nie martw się jakoś damy radę z tym smokiem. Zora w końcu nie jest taka agresywna... ne? Z resztą Kyrie nam to powie jak się już ugada z tymi małymi szkodnikami.- spojrzała w stronę dziewczyny.
-Em.. ona od początku klęczała?- zapytała podejrzliwie.



Niara - N maja 24, 2009 10:13 pm
Po słowach Tigry Niara zauważyła klęcząca Kyrie. Nie zastanawiając się długo pobiegła do dziewczyny. pochyliła się nad klęcząca anielica i z troska ja objęła.
- Kyrie, nic Ci nie jest? - zapytała, po czym pomogła jej wstać.



Meridion - N maja 24, 2009 10:36 pm
- Chyba nie... - odpowiedział Tigrze. Drgną jakby chciał ruszyć w stronę Kyrie, ale gdy zobaczył Niarę biegnącą w Jej stronę zrezygnował z tego pomysłu i zamiast tego przyjrzał się uważniej Kotołakowi, bo w całym tym zamieszaniu nie miał na to wcześniej okazji.

Cóż, wyglądało na to, iż nie zmieniła się zbytnio od ich ostatniego spotkania, a z pewnością już, jeśli chodzi o charakter. Postanowił się zabawić nieco Jej kosztem i rzucił jakby od niechcenia:
- Cóż... wygląda na to, że zostaliśmy sami.



Kyrie - N maja 24, 2009 10:40 pm
Anielica podniosła się biorąc głęboki wydech.
-um, przepraszam.. nic mi nie jest.- uśmiechnęła się zawstydzona.
-Dowiedziałam się wszystkiego, mimo iz dogadanie się z tymi maleństwami nie było łatwe. Smok mieszka za tym wodospadem. Ma tu grotę. Dojście do niej nie jest skomplikowane ale trochę długi i momentami może być lekko niebezpieczne.- mówiła do dziewczyny spokojnie. Lekko się zachwiała ale już po chwili stała normalnie.
-Przepraszam.. a długo używałam mocy.. - powiedziała cicho jakby z poczuciem winy, że jest taka słaba i spokojnie ruszyła w kierunku reszty patrząc pod nogi.



Tigra - N maja 24, 2009 10:44 pm
Kocica popatrzyła obojętnie na dziewczynę biegnąca z pomocą. Cóż, znów wyszła na tą bezduszną. Jej wzrok wrócił na mężczyznę czując na sobie jego wzrok. Słysząc jego słowa uśmiechnęła się lekko.
-możliwe, możliwe... ale nie teraz.. nie tutaj.- odpowiedziała tajemniczo patrząc gdzieś na trawę. Czekała aż dziewczyny powrócą.
-No i co aniołek dowiedziałaś się czegoś? błagam tylko zwięźle i na temat.- uśmiechnęła się pogodnie biorąc sie pod boki i stojąc dumnie wyprostowana.



Niara - N maja 24, 2009 10:45 pm
- Rozumiem, dobrze że nic Ci nie jest, dziękuje, ze dowiedziałaś się czegoś o smoku jestem Ci bardzo wdzięczna - powiedziała Niara z uśmiechem, po czym wróciły do reszty towarzyszy.



Kyrie - N maja 24, 2009 10:53 pm
Uśmiechnęła się nieśmiało na słowa Niary. Ucieszyły ją bardzo. kiedy doszła do wszystkich zaraz odpowiedziała co usłyszała od chochlików.
-Tak więc nasz smok mieszka za tym wodospadem. Ma tam swoją grotę w której zazwyczaj przesiaduje, mało kiedy wychodzi na zewnątrz. Droga może nie jest skomplikowana. Będziemy dość długo schodzili w dół. W sumie chochliki mało kiedy się tam zapuszczają więc dokładnie nie opisały warunków w środku. Jednak mówiły, że droga prowadzi cały czas do groty smoka więc nie powinno być problemów. możliwe, że po drodze spotkamy mniej przyjaźnie nastawione zwierzęta. Pająki albo węże, ale raczej nic groźnego..chodź nie jestem tego pewna. Co do samego smoka to jest on przyjazny i łagodny. Wiec nie musimy obawiać się walki...- mówiła spokojnie trąc jeszcze delikatnie dłonią swoje gardło.



Meridion - N maja 24, 2009 10:55 pm
Meridion przyglądał się uważnie zbliżającym się postaciom. Cóż, ciekawe mi się towarzystwo trafiło. Kotołaczka, Anielica no i... Niara. Same kobiety... ehh... będzie ciężko, ale może mimo wszystko uda mi się zrealizować własne cela. Właśnie, zupełnie o nich zapomniałem przez to całe zamieszanie, swoją drogą ich towarzystwo może się okazać wcale nie takie złe. W końcu, nawet samotność może stać się nie przyjemna, gdy trwa zbyt długo. Ehh... starzeję się.



Tigra - N maja 24, 2009 11:00 pm
-Rozumiem.. no dobra. No to panie przywódco jakie plany? wyruszamy teraz?-Zapytała spokojnie mimo iż jej oczy płoneły z eksytacji.
-Czuję, ze się jeszcze na nich dorobię.. eh, szczęśliwe jest zycie kociej złodziejki..- pomyslała wduchu wesoło.



Meridion - N maja 24, 2009 11:14 pm
- Panie przywódco?! - Meridion zakrztusił się słysząc te słowa. Co cóż... a czego mógł się spodziewać, co prawda wolał działać zza kulis, ale chyba mu to ostatnio nie szło mu najlepiej. Zresztą zachowywał się dziwnie, zbyt dziwnie jak na swój gust. Powinien coś z tym zrobić bo w przeciwnym wypadku całkiem się... rozklei.

Wy śmiertelnicy jesteście tacy dziwni, te wszystkie płcie i ich sposoby oddziaływania na siebie - odezwał się spokojny i głęboki głos.

Demon zakrzutsił się ponownie i zwyzywał w myślach swojego towarzysza, za takie sugestie. Niestety... po chwili musiał mu przyznać rację, spoglądając ukradkiem w stronę kobiet. Westchnął sam do siebie cicho, a potem przybrał kamienny wyraz twarzy i spojrzał w stronę wodospadu. Całkiem sprytna sztuczka, ta woda chroni jego aurę przed wykryciem

- Hmm... cóż, w takim razie, trzeba sprawdzić czy chochliki miały rację i jakież to tajemnice skrywa ten wodospad. Miejmy nadzieję że Zora jadł dzisiaj śniadanie i jest w dobrym nastroju. - powiedziawszy to ruszył w stronę wodospadu, bacznie się mu przyglądając i szukając miejsca, w którym można by go było przebyć.

...

Po chwili cała czwórka znkneła za wodospadem.
Ciąg Dalszy